|
|
 |
Chyba za długo tkwiłam w tej melancholii.
Cyba za często wisiałam w próżni własnej samotności.
Poruszam się, tak cicho oddycham już tylko z konieczności.
Czy już wiesz co się stało z dawną mną?
Nie zrobię sobie krzywdy, nie sobie to jedno wiem.
Posłuchaj mnie uważnie proszę tylko to dla mnie zrób.
To jaką mnie znasz to tylko moja część ta jaśniejsza.
Mój śmiech nie do końca udawany ale jednak nie jest spontaniczny.
Nie tak łatwo jest mi być pogodną, każdego dnia, byś niczego się nie domyślił.
Jestem skomplikowanym narzędziem maszyną która tyka jak bomba, z opóźnionym zapłonem.
Moje nastroje są projektowane i nakładane tak dokładnie jak druga skóra.
Potrzebuje odmiany,życiowej zmiany by znów znaleźć sens.
Czy mnie rozumiesz?
Nie nie chce byś mi współczuł byś się litował chce byś mnie zrozumiał.
Moja dusza jest okaleczona, jest tak jakby żył we mnie ktoś jeszcze.
Czasem się modle ale nie do końca wierze, czasem odwracam się do innych bóstw.
Jestem tylko sobą, w milionach odsłon i w żadnej tak na prawdę mojej na prawdę prawdziwej.
Czy mnie rozumiesz?
2010-11-26 20:29:10
|
 |
 |
Ilość komentarzy: 1 Dodaj komentarz
 |
Nie pytaj mnie kochanie o jutro, proszę cię.
Nie zastanawiaj się czy jutro wstanie słońce i zacznie się nowy dzień.
Obiecuje ci,że dziś możemy mieć wszystko czego zapragniesz.
Chwyć moją dłoń i przestań myśleć o upływie czasu.
Razem zawsze jest łatwiej kochanie na pewno to wiesz.
Zrobię wszytko by ta chwila stała się naszą wiecznością.
Jeśli chcesz powiem ci,że tylko my liczymy się.
Wiem że długo tkwiłeś w miejscu z kimś kto nie był cię wart.
Teraz kochanie chwyć moją dłoń i wybacz mi że na początku było źle.
Wszystko co potrafię to powiedzieć ci,że kocham cię.
2010-11-26 20:08:27
|
 |
 |
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz
 |
Na specjalne życzenie bo na historii nic o tobie nie napisałam.
Danielu o Danielu takich jak ty już na Ziemi już nie wielu.
Włosy na,żel postawione grzebieniem lekko zmierzwione.
Twoje głupawe spojrzenie, narusza moje publiczne mienie.
Na chór dzielnie chodzisz, choć jak ranna łania zawodzisz.
Twoja nieudolna angielszczyzna, nie sprawi że powiem iż z ciebie mężczyzna.
Twoje liczne znajomości, nie sprawią że ktoś ci pozazdrości.
Dwoje melancholijne zamyślenie, na naszą psychikę rzuca się cieniem.
Twoje rozpaczanie co do mojej obecności, sprawia ze aż rybie stają ości.
Przez naturę nie jesteś obdarzony,co najwyżej walorami żony.
Może i będziesz na mnie wkurzony ale chyba nie obrażony.
możesz sobie bazgrać rysunki o mnie na tablicy i tak nie zostaniesz królem ulicy.
O twoim idolu wspomnę jeszcze w jeziorze lepiej śpiewają leszcze.
2010-11-24 22:55:15
|
 |
 |
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz
 |
Czuję,że moje przeznaczenie to piekła raj.
Wiem,że trafie tam bo grzeszę myśląc o tobie w ten sposób.
Mogę mieć co chcę, ale ty nie opinasz zbytnio się.
Nie wiń mnie,że uwiodłam cię w ten sposób.
Czasem chcę cię mieć od tak dla siebie.
Jeśli chcesz zemną idź moim rytmem żyj.
Pozuj jak to jest spalać się w noc by,mżyć w dzień.
Nazwij mnie kim chcesz a ja i tak zgrzeszę w tę noc.
Posiądź mnie bo tego chcę i chcesz tego ty.
A teraz znów zemną zapomnij się nim to wyda się.
Nie licz się z nikim bo to nie pociąga mnie.
Jesteś tym który może mnie mieć jeden raz.
Nie mów o uczuciach tylko chwilą tą ekscytuj się znowu tak.
2010-11-24 22:16:49
|
 |
 |
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz
 |
Widziałam wiele smutku w oczach tych których kochałam,
tak mocno zaciskałam powieki,że aż otworzyć ich zapomniałam.
Twój głos, dochodzi z oddali do moich uszu tak czułych na dźwięk,
w moich dłoniach świat który dziś od zamętu w jak wosk zmiękł.
I choć deszcze zalewają nas falami nieustanego zwątpienia w życie,
to dobrze wiem jak żarliwie umiesz się modlić tak bardzo skrycie.
Obiecuje,że cokolwiek się stanie będę obok by ukoić twój strach,
który w twojej duszy tworzy obojętności i zapomnienia dach.
Wszystko co mogę zrobić to trzymać cie w ramionach swych
i wierzyć że to kiedyś skończy się, i będzie tylko wytworem myśli twych.
Oboje wiemy,że prawda jest tylko daleką plamą na horyzoncie naszych wspólnych dni,
ale świadomość też mam że to ja mogę pogubić się i kłamstwa otworzyć drzwi.
Nie dajesz mi wyboru, muszę iści w deszczu łez przed siebie.
Jeśli nie zrobię tego choćby dla siebie pozwól mi chodź raz myśleć że to dla ciebie.
Chmury gromią nas swoim przerażeniem morza wznoszą bunty nad naszą miłością.
Jedyne co nas połączyło to jedno pragnienie za nieograniczoną wolnością.
Ostatni raz powiem ci,że wszystko czego pragniesz w sobie noszę.
Na wyżyny naszych uczuć siebie wzniosę.
Moje serce drży, jak liść na wietrze, w jesienną noc mój ukochany, ideale.
Zapamiętaj mnie taka jaką jestem dziś bo jutro nie poznasz mnie w spraw nawale.
2010-11-11 12:04:48
|
 |
 |
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz
|